Anne Rice o Mariuszu
Zawsze byłam zafascynowana ideą starszego, mądrego nauczyciela. Przykuło to moją uwagę w Naukach Don Juana - starszy, bardziej doświadczony mistyk albo adept uczy terminatora jak używać pewnych mocy.
Nie pamiętam pierwszego momentu, kiedy Mariusz pojawił się w mojej głowie. Być może było to wówczas, kiedy Lestat powiedział, że chciałby wiedzieć, czy w starożytnym Rzymie istnieli nieśmiertelni, w czasach bardziej oświeconych niż średniowiecze. Tak więc Mariusz wyewoluował jako postać, która posiadła mądrość świata antycznego - spryt, inteligencję, spojrzenie na świat - taką, jaką wydawało mi się, że powinien mieć obyty w świecie Rzymianin. Mógł także wyłonić się dzięki mocy umysłu Armanda. Być może napisałam historię Armanda, zanim wiedziałam, kim będzie Mariusz.
tłumaczenie na podstawie:
Twenty Six Years with my beloved Immortals
Art_man
data publikacji: 20.03.2008.
|