Ereszkigal
David- Charakterystyka postaciDavid Talbot, członek Talamaski i kronikarz wampirów z wielu względów kojarzyć się może z postacią Fausta. W Opowieści o Złodzieju Ciał jest już człowiekiem pomimo swojej mądrości i doświadczenia, zmęczonym życiem. Od początku powieści dzięki snom Lestata mamy zapowiedz tego, że David nieuchronnie zbliża się do śmierci, a nawet jej poszukuje- jak myśliwy tropiący tygrysa. W pewnej chwili podczas lektury David jawi się jako 'alter ego' Lestata, uosabia pewien etap w rozwoju wampira, który czuje się zwyczajnie stary. Już na początku powieści informuje nas o tym, że jest złym stanie psychicznym, a jego próba samobójcza, jakby na nią nie patrzeć, jest też takim odpowiednikiem pojedynku Davida z tygrysem. Charakterystyczne są fragmenty powieści kiedy Lestat podążał śladami Davida, naśladując, czy odwzorowując jego życie i to co robił. Jest to kolejna - być może zamierzona - symbolika, ukazująca paralelizm tych postaci. David jest inteligentny, życiowo doświadczony, ma własne spojrzenie na rzeczywistość, własne teorie, jak choćby słynna już wizja Szatana i Boga w kafejce paryskiej. To zupełnie tak jak Faust przyglądający się jak Mefisto z Bogiem robią zakład o jego duszę. David otrzymuje(zupełnie jak Faust) drugą młodość. Jest to ironia- człowiek już dojrzały do śmierci jak owoc czekający na zerwanie z drzewa, nagle stając się na powrót młody nie chce umierać. Ludzie młodzi nie umieją zaakceptować własnej śmierci, odrzucają ją, odrzucają myśli o takiej możliwości. Podobnie David rzuca się wir życia, a przynajmniej chce, ale nie będzie mu dane. Lestat zmieniając Davida w wampira niweczy jego szansę na zbawienie, jednocześnie wyrywając go poza granice natury, ale w sensie dosłownym. Mroczna Zamiana jest jak wplecenie ciała w sztuczny, wieczny, ponadczasowy ornament. Proroctwo się nie spełnia, tygrys nie pożera myśliwego, to myśliwy igrając z tygrysem zwrócił na siebie uwagę diabla. Diabeł nie chce aby myśliwy został zbawiony, więc jak mroczny geniusz dokonuje zmiany. Bóg w tym starciu przegrywa, przegrywają w tym starciu siły natury. Wygrywa zło- misternie wyplecione, kunsztowne jak intryga bizantyjska, jak władza, jak bogactwo i moc. David oczywiście wiedział kim jest Lestat, wiedział, że wampir jest nieobliczalny, a jednak w pewien sposób chciał wierzyć, że Lestat jest lojalnym przyjacielem , może bardziej właśnie było to pobożne życzenie, bo trudno uwierzyć, żeby rozsądny David miał złudzenia co do natury wampira. Sam fakt flirtowania z diabłem jest tu tym punktem wyjścia. Kto igra z diabłem, mieni się jego przyjacielem, czy pomaga diabłu- musi za to zapłacić. David nie jest aż tak niewinny. Być może było w nim dążenie nie tyle do wiecznego życia, co do beztroskiego igrania z potworem. Miał złudną nadzieję, że taka zabawa nie przyniesie konsekwencji , licząc, że w najgorszym wypadku Lestat go zabije, że prawo naturalne zatriumfuje . W pewnym momencie Lestat też tak igra z samym sobą, też chce wrócić do natury , potem się z tego wycofuje. Znów łamie zasady, znów staje się potworem. Lestat inicjuje tym samym punkt zwrotny, kolejne przymierze ze złem, jest utwierdzony w swojej chęci pozostania tym kim był. |