Gabriela: cytaty

W bliżej nie określony sposób nie mogłem znieść faktu, że tylko najwyższy ból może wywołać w niej jakieś zainteresowanie się mną czy odrobinę ciepła.

[Lestat o Gabrieli- Wampir Lestat]


Matka była na swój cichy sposób nieszczęśliwa. Nienawidziła inercji i beznadziejności naszego życia tutaj w równym stopniu jak ja.

[Lestat o Gabrieli- Wampir Lestat]


Jej serce i dusza otworzyły się. Nie istniało już dla niej poczucie czasu, ni stulecia ni tej krótkiej chwili. Moja świadomość osłabła i nie było już więcej koło mnie matki. Była po prostu tym, kim była. Była Gabrielą.
Całe jej życie skupiło się na obronie przed śmiercią, lata całe cierpienia i samotności, zmarnowane lata, spędzone w wilgotnych , ciasnych salach, na które została skazana, książki, które były jej pocieszeniem , i dzieci, które ją pożerały, by wreszcie opuści; i ból , i choroba, i jej ostatni wróg, który w obiecujących remisjach udawał, że jest jej przyjacielem. Niewyobrażalna i nie dająca się opisać- pojawiła się jej dudniąca namiętność, jej pozorne szaleństwo, odmowa rozpaczy.

[Lestat o Gabrieli podczas przemiany jej w wampira- Wampir Lestat]


Nic z jej postaci nie zniknęło po przemianie. Gdy jednak zaczęła zbliżać się do mężczyzny, nie pozostało w niej nic z ludzkiej istoty. Przeistoczyła się w prawdziwego drapieżnika, choć przecież zewnętrznie pozostała kobietą, która teraz wolno zbliżała się do niego.

[Lestat o polującej Gabrieli- Wampir Lestat]


Niewinność ofiary nie miała dla niej żadnego znaczenia. Nie prowadziła ze sobą takich moralnych potyczek jak ja. Ale i ja skończyłem z tym, dlaczego więc miałbym ją oceniać i sądzić? A jednak łatwość, z jaką zabiła tego młodego człowieka- z wdziękiem łamiąc mu kark i posilając się tylko trochę jego krwią- zezłościła mnie, choć obserwowanie tego zdarzenia było dla mnie niezwykle fascynujące. Była zimniejsza w uczuciach niż ja. W rzeczy samej była doskonalsza niż ja.

[Lestat o Gabrieli- Wampir Lestat]


Już teraz pogardzasz swoim synem za jego miłość do śmiertelnych, za jego potrzebę przebywania między nimi, za jego oddanie temu skrzypkowi. (...) Sama marzysz o wolności od wszystkich Dzieci Ciemności.

[Armand do Gabrieli- Wampir Lestat]


Noszę w sobie wiele pytań, są rzeczy, które muszę poznać. Nie potrafię żyć bez przyjęcia jakiejś filozofii, ale to nie ma nic wspólnego ze starą wiarą w bogów czy diabły.(...) Chce wiedzieć na przykład, dlaczego istnieje piękno, dlaczego natura upiera się przy tym , by je wymyślać i jakie jest powiązanie między żywiołem burzy z piorunami a odczuciami, jakie w nas wywołują? Jeśli Bóg nie istnieje, jeśli te rzeczy nie są zunifikowane, zjednoczone w jeden metaforyczny system- dlaczego zatem zachowują dla nas taką moc symboliczną? Lestat nazywa to Dzikim Ogrodem, ale mnie takie wyjaśnienie nie wystarcza. I muszę wyznać, że ta maniakalna ciekawość(...) odsuwa mnie od moich ludzkich ofiar i wyprowadza na otwarty teren, z dala od dzieł ludzkich rąk.

[Gabriela o swojej potrzebie poznania- Wampir Lestat]


nic mnie nie obchodzi, czy kiedykolwiek spojrzę jeszcze na kogokolwiek z naszego gatunku(...) Skończyłam już z legendami, z ich przekleństwami, smutkami i żalami. Skończyłam też z ich nie do zniesienia człowieczeństwem, co zresztą może być najbardziej zadziwiającą rzeczą, jaką objawiają. Jestem gotowa ponownie wyruszyć w świat, Lestat. Tak jak byłam gotowa tej nocy, kiedy umierałam.

[Gabriela po rozstaniu z Armandem- Wampir Lestat]


Od Armanda nauczyłam się, że nieśmiertelnym śmierć przedstawia się jako coś niezwykle pociągającego, jak coś, czemu nie mogą się oprzeć. W duszach nie udaje im się zwyciężyć ani śmierci, ani tkwiącego w nich człowieczeństwa. Zachowam sobie w pamięci tę lekcję; pamięć o tym nosić będę niczym broń, gdy wyruszę w świat. I na szczęście nie mam na myśli, tak jak oni, świata zmiany, niebezpiecznego i pełnego zasadzek. Mam na myśli świat, który od wieków był zawsze taki sam.

[Gabriela do Lestata- Wampir Lestat]


Mam na myśli przywódcę , który zamieszkuje pałac Szatana i który stamtąd wysyła swoich wyznawców na ziemię, by za ich sprawą brat obrócił się przeciwko bratu, matki zabijały swoje dzieci, by wszystkie wspaniałe dzieła człowieka rzucono na pożarcie płomieniom, by samą ziemię spalić i zwęglić, aby życie na niej stało się niemożliwe, a wszyscy umarliby z głodu, wszyscy, winni i niewinni! Nieść cierpienia i chaos wszędzie, gdzie tylko można, powalić siły dobra, by ludziom pozostała już tylko rozpacz. To jest dopiero coś, co godne byłoby imienia zła. To jest prawdziwe zadanie dla szatana. Teraz my jesteśmy niczym , ty i ja, poza egzotyką w Dzikim Ogrodzie, jak ty to określasz, a świat jest nadal taki sam, jakim go widziałam w moich książkach jeszcze wtedy, w Owernii, wiele lat temu.
(...)
Kiedy świat człowieka śmiertelnego leżeć będzie w ruinie, dopiero wtedy zwycięży piękno. Drzewa odrosną na nowo tam, gdzie do tej pory były ulice, kwiaty na powrót pokryją łąki, które teraz są ociekającymi wilgocią polami z ludzkimi ruderami i szopami. Zniszczenie tego ma być celem szatańskiego mistrza. Ujrzeć na nowo dziką trawę i gęsty las, które pokryją wszystkie ślady ludzkiej bytności na ziemi.

[filozofia Gabrieli- Wampir Lestat]


Była już dla mnie stracona! Była stracona od wielu lat. (...) A najstraszliwsze w tym było to, że ona nic ode mnie nie chciała i niczego nie oczekiwała!(...) Tak naprawdę chciała być po prostu wolna.

[Lestat o Gabrieli- Wampir Lestat]


Gabriela przeżyła już swoje śmiertelne życie, doświadczyła prawie własnej śmierci. Ona ma siłę, by wkroczyć z powrotem w życie, kiedy tylko zechce, albo żyć po wieczne czasy na jego obrzeżach.

[Mariusz o Gabrieli- Wampir Lestat]


Gabriela przeciwstawia się mojemu zrozumieniu rzeczy. Za bardzo przypomina mi Pandorę. Nigdy jej nie rozumiałem. Prawda jest taka, że większość kobiet jest słaba, bez względu na to, czy są śmiertelne, czy nieśmiertelne. Kiedy jednak są silne, są absolutnie nieprzewidywalne.

[Mariusz o Gabrieli- Wampir Lestat]


Gabrielle, która nigdy, od tamtej dawno minionej chwili, nie zwracała się w stronę przeszłości. Rozpoczęła swoją wędrówkę uzbrojona w siłę i pewność siebie. Stawiając czoło nie kończącym się zawiłościom, w jakie wciągał ją ten wspaniały świat, ani przez moment nie zawracała sobie głowy moralnymi niepokojami.

[Lestat o Gabrieli- Opowieść o złodzieju ciał]


Bez wątpienia wędruje teraz po jakimś dalekim kontynencie- bogini w łachmanach- obcując jedynie z martwymi, jak zawsze. Nie wiedziałem, czy w dalszym ciągu żywiła się ludźmi; naszło mnie niewyraźne wspomnienie- matka opisująca uścisk jakiejś mrocznej, leśnej bestii. Czy była szalona? Nie sądziłem.

[Lestat o Gabrieli- Opowieść o złodzieju ciał]


Wszyscy jej nienawidzą. Jest matką Lestata, porzuca go na całe stulecia, nie reagując na jego cykliczne powtarzające się prośby o pomoc, których, jako jego krewna nie może słyszeć bezpośrednio, bez trudu jednak mogłaby się o nich dowiedzieć od innych wampirów, takie bowiem wieści bez trudu rozchodzą się po świecie (...) jak się zdaje, przez liczne stulecia zupełnie już zapomniała, jak to jest być człowiekiem i odczuwać ból. Przypuszczam, że jeszcze w ludzkiej postaci należała do tych, którzy zawsze się dziwią pasjom i troskom innych. Bywają czasy, że z ochotą trzyma sie północnych, mroźnych okolic, gdzie bez trudu rozprawia się z białymi niedźwiedziami i białymi tygrysami, stanowiąc pośród miejscowych plemion prawdziwą legendę, bardziej podobna w swej beztroskiej morderczności do przedpotopowego gada niż jakiegokolwiek innego stworzenia.

[Armand o Gabrieli- Wampir Armand]