Katarzyna Kaczor z książki "Wokół gotycyzmów"

Dom przy ulicy Pierwszej: Nowoorleański gotycyzm Anne Rice


Popadająca w ruinę, spowita aurą rozkładu ludzka siedziba jest konstytutywnym elementem świata przedstawionego opowieści grozy, dlatego też rozważania na temat mechanizmu straszenia stworzonego przez Anne Rice w Dziejach czarownic z rodu Mayfair można zamknąć w opowieści o ich domu - wiktoriańskiej rezydencji przy ul.Pierwszej w Nowym Orleanie. Naznaczona piętnem śmierci jest domem zjaw, przyciągającym ukrytymi tajemnicami lokalnej arystokracji. Jednakże to nie matecznik czarownic budzi przerażenie, lecz bezduszne mieszkania współczesnych bohaterów tej opowieści, marzących o tym, by zamieszkać w odkurzonym domu pełnym duchów, starych przedmiotów i... wspomnień.


Trylogia Anne Rice

Bohaterkami Godziny Czarownic1, Lashera2 i Taltosa3 są czarownice Mayfair, których protoplastką była szkocka czarownica Zuzanna z Donnelaith. Owocem paktu zawartego z demonem Lasherem miało być wydanie na świat giganta przez trzynastą kobietę z rodu. Jego ciało "przejąłby" Lasher. Główny wątek Godziny czarownic związany jest z osobą trzynastej z czarownic - Rowan, która po śmierci swojej matki - Deidre - powraca do Nowego Orleanu, by poznać historię rodziny i dać życie Lasherowi. Antagonistą demona jest zakochany w wiktoriańskich rezydencjach jej mąż - Michael, a jego sekundantem i skarbnicą wiedzy o Mayfairach członek Talamaski - Aaron Lightiger. Tło współczesnej historii stanowi saga rodu czarownic przedstawiona w formie dokumentów zgromadzonych przez Talamaskę i opowieść ciotki Rowan -Carlotty. Druga część trylogii opowiada o ziemskich przypadkach Lashera - poszukiwaniu przez rodzinę uprowadzonej przez niego Rowan oraz o unicestwieniu demona i jego córki Emaleth. Pauzy retardacyjne stanowią opowieści: Wiecznej Evelyn, ducha Juliena i Lashera oraz wspomnienia Yuriego. Taltos natomiast jest opowieścią o Talamasce i Ashu - Ashiarze - władcy legendarnego plemienia gigantów (Taltosów), za reinkarnację którego podawał się Lasher.
W Godzinie Czarownic zainspirowanej magiczną atmosferą Nowego Orleanu4 oprócz klasycznych motywów: zrujnowanego domostwa, zagadkowego grobowca, sennych wizji i duchów pojawia się niemal wszystko, co jest związane z czarami zarówno w wydaniu europejskim, jak też kreolskim (wykres l). Na scenę również zostaje wprowadzona Talamaska - świecki zakon obserwatorów zjawisk i bytów nadprzyrodzonych. Jej członkami są współcześni potomkowie Van Helsinga, którzy pozbawieni jego krwiożerczości i ogarnięci pasją badawczą nie niszczą zła, lecz jedynie je obserwują.


REZYDENCJA STAREGO RODU - DOM CZAROWNIC

Otwierający trylogię portret siedziby Mayfairów5skonstruowany jest zgodnie z wszelkimi regułami sztuki, przywodząc na myśl dwór Usherów6 i rezydencję panny Havisham7. Poza tożsamym z tradycyjnym wzorcem wyglądem - popadające w ruinę domostwo starego rodu jest otoczone dziczejącym ogrodem, gdzie znajduje się zamieniona w bagnisko sadzawka porośnięta gnijącą roślinnością - posiadłość Mayfairów przeraża spowijającą ją aurą rozkładu i śmierci8. Jej mieszkanki zanurzone w przeszłości są żywymi widmami.
Równie konwencjonalny jest sposób przedstawienia - naśladując Poego, Anne Rice nie rezygnuje z emocjonalnego sposobu prowadzenia narracji. Jednakże medium nie jest poddający się nastrojom i poetyckim uniesieniom młodzieniec, lecz przerażony psychiatra, który stojąc przy oknie nowojorskiego apartamentu, wspomina nawiedzoną rezydencję9. Jego opowieść to studium oswajania grozy, gdyż podlega on takiemu samemu mechanizmowi odbioru, jak znający konwencję gatunku czytelnik, a jego postać jest personifikacją racjonalizmu, co zostaje podkreślone przez przypisaną mu profesję. W odmienności od gotyckich wzorców, pierwsza odsłona "złego miejsca"; dokonuje się w świetle dnia10. Przekraczający wrota zarośniętego ogrodu lekarz jest niczym Dickensowski Pip, dla którego popadająca w ruinę rezydencja stanowi symbol nobilitacji, lepszego świata i tajemnicy, a mieszkająca w niej Deidre, tak samo jak opiekunka Estelli, jest oprowadzana wzdłuż ścian ogromnej jadalni, wypełnionej zakurzonymi i butwiejącymi sprzętami.


OSWAJANIE LĘKU

Sposobem oswojenia lęku i zneutralizowania jego źródła jest racjonalizacja, przyjrzenie mu się w świetle dnia. Pozornie taką funkcję ma przywołanie poprzez nawiązania do Dickensa konwencji XIX-wiecznej prozy realistycznej, w której strach bohatera/odbiorcy zostaje ujęty w karby jasno wytłumaczalnego naturalnego wstrętu, wywołanego wszelkimi namacalnymi objawami rozkładu. W odmienności od opisu Poego, Anne Rice nie tworzy nastroju poprzez wywoływanie, za pomocą sugestywnych epitetów, na wpół uświadomionych wrażeń11. Echem Zagłady domu Usherów są przełamujące ową konkretność określenia woni wydzielanych przez dom Mayfairów: odoru gnijącej w basenie roślinności, pleśni i kamfory, jaką pachną jego właścicielki. Te spostrzeżenia, czynione niejako na marginesie, są niczym mało widoczne rysy na frontowej ścianie domu Usherów, których dostrzeżenie burzy idealny obraz, z takim trudem stworzony przez patrzącego.
Takimi też pęknięciami są w pracowicie kreowanej - wbrew rozpoznaniu zmysłowemu - przez doktora uporządkowanej, a przez to bezpiecznej wizji świata, w którym wszystko podlega jasno określonym regułom, wspomnienia przerażającej jazdy zabytkową windą i nienaturalnej, błyskawicznej metamorfozy motyla w monstrualnego owada. Dopełnieniem niesamowitej triady jest ukazanie się i rozpłynięcie w świetle gasnącego dnia ducha Mayfairów - Lashera. Uwięziony w swoim racjonalizmie Petrie marginalizuje znaczenie wrażeń. Przyznając im status przywidzeń, próbuje oswoić strach, będący instynktowną reakcją na oznaki panującego rozkładu. Silniejsze od lęku są ciekawość i chęć poznania tajemnicy Mayfairów oraz wybawienia Deidre, przezwyciężenia tego, co bez względu na konwencję znamionuje opuszczony dom - aury osaczenia przebywającej w jego murach ofiary szaleństwa.


Dom duchów i jego współczesne transpozycje

Siedziba Mayfairów jest domem duchów nie tylko dlatego, że rezyduje w niej Lasher i pojawiają się emanacje jego czarownic: Stelli i Juliena, ale przede wszystkim ze względu na swoje mieszkanki i kolejne sukcesorki legatu - uwięzione i zamordowane, bądź ubezwłasnowolnione przez Carlottę. Zgodnie ze stereotypem, że to prześladowca, a nie jego ofiara, jest obłąkany, XX-wieczne czarownice, bez względu na swoje parapsychiczne możliwości i posiadanie na usługach demona, kreowane są na niewinne ofiary demonicznej seniorki rodu, a wywołane w ten sposób poczucie osaczenia potęguje każda próba przeciwstawienia się Mayfairom. Będąc jedną z najstarszych, najbogatszych i najliczniejszych rodzin w Nowym Orleanie, są wszędzie, a ich powiązania rodzinne i majątkowe oplatają miasto niczym pajęcza sieć. Członkowie rodu czarownic występują jako bohaterowie miejscowej legendy, jednakże każde pytanie psychiatry dotyczące ich sekretów, trafia na mur milczenia. A jakby tego było mało, Lasher rozczarowany bezowocnością działań doktora, mającego być wybawicielem Deidre, zaczyna mu się ukazywać w najróżniejszych miejscach w świetle dnia. Lekarz przeistacza się w pacjenta mającego wszelkie objawy załamania nerwowego, przerażony racjonalista przestaje być panem sytuacji i salwuje się ucieczką z Nowego Orleanu.
Dla tych, którzy nie zdołali samodzielnie zdeszyfrować konwencji przywołanych w otwierających opowieść opisach, zagadka zostaje rozwiązana niemal natychmiast, w momencie pojawienia się Michaela Curry. Dla niego rezydencja przy ul. Pierwszej jest pamiętanym z dzieciństwa domem marzeń, w którego ogrodzie pojawia się piękny mężczyzna; jest apoteozą przestrzeni oswojonej, gdzie Zło nie ma do człowieka przystępu12. Zafascynowany wiktoriańskimi domami, opisuje je w taki sam sposób, jak jego ulubiony Dickens13, mając świadomość, że te same wnętrza stanowią tło klasycznych filmów grozy. Jednakże nie są one dla niego miejscem Zła, lecz tak samo, jak dla Petriego, synonimem lepszego życia niż te, które pędzą Dawid Copperfieid, Pip i mieszkańcy Dzielnicy Irlandzkiej.
Dzięki fascynacji Michaela rezydencja Mayfairów - źródło namacalnego Zła - przeistacza się w dom tajemnic. Tym bardziej, że niemal z każdym akapitem ich liczba lawinowo narasta - w międzyczasie pojawiają się tajemnicze wizje, romantyczna miłość i sekretny zakon, który dysponuje obszernym dossier Mayfairów. Nie bez znaczenia jest też fakt, że widmo, które niemal wpędziło psychiatrę w obłęd, dla Michaela jest pięknym mężczyzną widzianym przez dziecko w ogrodzie, mężczyzną, którego nigdy nie widziała jego matka. Lasher nigdy też nie ukazał się ojcu Manttigny'emu, a dostrzegalne efekty jego działań: przynoszenie kwiatów Stelli, Anthcie i Deidre oraz odnajdywanie zagubionych przedmiotów przywodziły na myśl raczej ducha opiekuńczego niż demona. Jedynie zakonnica, siostra Bridget Marie twierdziła, że jest on przyzywanym przez małe czarownice czartem. Ale któż uwierzy wierzącej w demony Irlandce?
Pozytywny wizerunek wiktoriańskiej rezydencji jest kreowany poprzez uczynienie z niego jednego z biegunów antytezy, której drugim członem są pozbawione swoich duchów domy współczesnych, a ich symboliczną kwintesencję stanowią domy Rowan - przeszklony, "pływający" dom w Tiburon i łódź Sweet Christine, na której główna heroina Anne Rice zamieszkała po śmierci rodziców. Mieszkania pozbawione historii, o ascetycznych, żeby nie powiedzieć - septycznych wnętrzach, są zwierciadłami właścicieli - nie znających historii swoich rodzin (Petrie i Rowan); nie posiadających własnego klanu, pozbawionych poczucia przynależności i zakorzenienia (Petrie, Graham, Michael, Rowan, Ash), perspektywy przetrwania poza momentem śmierci, przed którą nieustannie uciekają, pożądając wszelkich nowości (Petrie, Graham); pojedynczych nomadów dryfujących na oceanie teraźniejszości - współczesnych bezdomnych w luksusowych apartamentach, osaczonych w swojej samotności (Petrie, Rowan, Ash). Pojawiający się w Lasherze i Taltosie penthaus w nowojorskim wieżowcu jest apoteozą wyalienowania z dwóch względów:

a) stanowi współczesną wersję baśniowo-gotyckiej komnaty na szczycie wieży,

b) jest mieszkaniem w miejscu zarezerwowanym na strych, co w sposób symboliczny pozbawia zamieszkujących go bohaterów możliwości gromadzenia przedmiotów i związanych z nimi wspomnień oraz innych świadectw pamięci14, która pozwala przezwyciężyć kompleks śmierci, uznawanej przez mieszkańców świata pozbawionego Boga za ostateczny kres ludzkiego istnienia.

Mimo że wszystkie elementy opisu matecznika Mayfairów każdego "przybysza z zewnątrz"; odstraszają, jednak ów dom będąc siedzibą klanu staje się domem upragnionym, symbolem zerwanych przez współczesnych więzi emocjonalnych, poczucia przynależności, lojalności i miłości.


TERROR PRZEISTACZA SIĘ W HORROR

Czytelnik niemal na samym początku zostaje wpuszczony do domu czarownic, lecz na zajrzenie do pozostałych pokoi, poza jadalnią i sypialnią Deidre, musi czekać niemal do końca opowieści. Oddawszy się śledzeniu zapisanych w dokumentach Talamaski dziejów Mayfairów, uspokojony15 lekturą sagi rodzinnej, odbiorca i bohaterowie - Michael i Rowan - których ten pierwszy zdążył już polubić i się z nimi utożsamić16, stają się bezbronni wobec grozy. W kleszcze lęku zostają złapani po zmroku, kiedy już niemal wszystkie karty zostały wyłożone na stół. Nocą razem przekraczają drzwi zamkniętych dotąd pokoi. W świetle księżyca realny kształt przybierają fantomy, które pojawiły się w raporcie Talamaski. Opis zawartości gabinetów czarownic sprawia, że narastający w tle od początku lektury niepokój przeistacza się w przerażenie, które dopełnione zostaje odczuciem obrzydzenia, wywołanym widokiem rozkładających się tkanek w słojach 2 formaliną, laleczek poprzednich czarownic, zmumifikowanych zwłok Townseda zawiniętych w dywan. W momencie kiedy to, co wcześniej było wytworem fantazji, okazuje się faktem, zostaje zakwestionowany przyjęty światopogląd umożliwiający określenie "punktów stałych"; i świat na powrót staje się chaotycznie jednorodny17.I to doświadczenie dezintegracji świata jest rzeczywistym źródłem grozy18 odczuwanej przez bohaterkę i odbiorcę.
Dom naznaczony Złem wystarczy poddać "egzorcyzmowi"; i takim też rytuałem jest jego renowacja podjęta przez Michaela. Jednakże wpuszczenie do niego światła i wymiecenie pajęczyn nie jest równoznaczne z przepędzeniem demona. Mimo że Lasher jest inkubem, nie podlega znanym z demonologii ograniczeniom, gdyż od momentu narodzin powieści grozy ewolucji uległa koncepcja natury Zła, które przestało być "zewnętrzne"19. Według współczesnych założeń, jest ono konsekwencją ludzkiego wyboru, więc zamiast przeprowadzać egzorcyzmy, wystarczy przestać poświęcać demonowi uwagę, a straciwszy "żywiciela"; najzwyczajniej w świecie zniknie. Otoczenie Rowan łudzi się, że będąc najsilniejszą z czarownic, wyznającą supremację nauki nad wiarą i wychowaną z daleka od niego, oprze się jego pieszczotom i tym samym zerwie pakt zawarty przez Zuzannę. Jednakże kobieta nie tylko daje życie Lasherowi, który zawłaszczając ciało jej syna, przychodzi na świat w tytułowej godzinie czarownic, lecz będąc współczesną wersją Frankensteina ulega pokusie poznania, wyjeżdża z nim do Szwajcarii, gdzie w nowoczesnych laboratoriach medycznych będzie mogła badać giganta, traktując go jako przedstawiciela nowego gatunku.


DUCH PRZYOBLEKA CIAŁO

Od początku lektury czytelnik ma świadomość, że konsekwencją obcowania z powieścią grozy jest doświadczenie przerażenia, jednakże współcześnie lęk nie jest związany z groźbą utraty duszy, lecz ciała. Opisy efektów działania metafizycznego Zła, którymi odbiorca jest epatowany na początku w opowieści psychiatry, nie budzą przerażenia, gdyż po zakwestionowaniu istnienia Boga nie ma przedmiotu sporu - ludzkiej duszy. Ponadto barokowość prowadzi do ich przeestetyzowania, przez co tracą swój potencjał straszenia i tak samo jak wnętrza zamku Draculi z klasycznych filmów grozy stają się obiektem kontemplacji... Dualizm, duszy i ciała przestał istnieć; śmierć, uznana za kres ludzkiego istnienia, stała się tabu, a największym źródłem lęku jest strach przed destrukcją ciała, gdyż tylko ono pozostało człowiekowi w świecie pozbawionym Boga,
W chwili narodzin Lashera zamiast ducha pojawia się cielesna istota, na scenę wkraczają krew i fizyczny ból. Ulotne wrażenie zostaje zastąpione przez realny konkret, nastrojowa opowieść grozy zgodnie z historyczną ewolucją gatunku przeistacza się w jak najbardziej cielesny horror, epatujący brutalnością i aktami przemocy. Kiedy demon przyobleka dało, terror przeistacza się w horror, a zamiast doznania grozy pojawia się pośledniejsze obrzydzenie20.
W miejscu romantycznej magii i demonologii pojawia się nauka, a zaklęciami współczesnych alchemików i czarownic jest terminologia medyczna, równie niezrozumiała dla niewtajemniczonych, jak frazy wypowiadane przez poszukiwaczy kamienia filozoficznego. Bez względu na czas, pozwalająca na ingerencje w porządek Natury wiedza ma dać człowiekowi moc stwarzania, z tą tylko różnicą, że substancjami przestają być kaolin i ołów, wosk i inne ingrediencje, a stają się nimi ludzkie tkanki, zdobywane za wszelką cenę i modyfikowane bez względu na konsekwencje. Motywem, który pozwala Anne Rice połączyć magię ze współczesna nauką, jest postać szalonego naukowca21 i tworzonego przez niego golema. Zamknięci w swoich laboratoriach Lemle w Godzinie czarownic i Mitchell Flanagan w Lasherze są tak samo opętani żądzą poznania i eksperymentów jak Margueritte. Lemle eksperymentuje z tkankami martwych płodów, ożywiając je niczym Frankenstein, ale to kreator staje się potworem. Wywoływany przez niego lęk związany jest ze świadomością depersonifikacji, jakiej ulega człowiek potraktowany jako dawca organów. Na skutek postępu cywilizacyjnego przerażenia nie budzi zaklęcie czy rzucony urok, lecz możliwość manipulowania ludzkimi genami i uzdrawiania, tudzież powstawanie mutantów w demonicznym akcie kreacji.
Efektem uczynienia z nauki (będącej wszakże apoteozą racjonalizmu) instrumentu strachu jest w drugiej części Dziejów czarownic diametralna zmiana poetyki polegająca na totalnym "schłodzeniu"; opowieści-nie pojawiają się opisy emocji a jedynie zdarzeń, akcja przenosi się do nowoczesnych wnętrz w nowojorskich wieżowcach, w warstwie językowej pojawia się medyczny żargon. Groza znamienna dla Godziny czarownic, wywoływana eskalacją nastroju, w Lasherze zostaje wyparta przez przerażenie ewokowane opisami bólu i obrazami fizycznej przemocy: brutalnych gwałtów, krępowania Rowan i rękoczynów, aż do finałowej krwawej jatki w domu przy ul. Pierwszej, kiedy to mózg potwora rozbryzguje się na ścianie, a wybudzona ze śpiączki matka zabija córkę, która przyszła, by ją uzdrowić. Wtedy też zachodzi najbardziej znacząca transpozycja we współczesnej literaturze i filmie grozy - monstrum staje się niewinną ofiarą człowieka22, który ulegając pokusie i "oswabadzając Zło";, sam się w nie przeistoczył.


1. A. Rice, Godzina Czarownic, t. I, przeł., A. Czajkowska, Warszawa 1994; t.II, przel. H. Pustuła, Warszawa 1995; t.III, przeł. M. Samborska, Warszawa 1995; t, IV, przeł. A. Izdebska, Warszawa 1995,

2. A. Rice, Lasher, przeł, H. Pustuła, t.I i II, Warszawa 1997.

3. A, Rice, Taltos, przel. M. Kicana, Poznań 2000.

4. Magia tego miasta została również wykorzystana m.in. w: Dzikości serca (USA, 1989) D. Lyncha, Północy w ogrodzie dobra i zła (USA, 1998) C. Eastwooda, Fałszywej ofierze (USA, 1998) R. Altmana. Luizjana (a w szczególności Nowy Orlean, będący reliktem francuskiego kolonializmu w Stanach Zjednoczonych, miasto słynące z tego, że nie ma w nim McDonalds'a, a najbardziej ekskluzywna jest francuska Dzielnica Ogrodów) ma swoistą mitologię miejsca - będąc terenem mieszania się kultur, jest też lokalizacją najbardziej magicznych historii - jest amerykańskim odpowiednikiem europejskiej Transylwanii.

5. A. Rice, Godzina czarownic, op. cit., 1.1, s. 11-14.

6. E.A. Poe, Zagłada Domu Usherów, w: tegoż. Opowieści niesamowite, przeł. B. Leś-mian. Warszawa 1993, s. 237-238.

7. Ch. Dickens, Wielkie nadzieje, przeł. K. Beylin, Warszawa 1999, s. 66-77.

8. Paradoksalnie, jak zauważa Marek Wydmuch, kluczowym elementem charakterystyki śmierci jest opis żerującego na opuszczeniu i rozwijającego się w niezwykłym tempie, chorego, patologicznego życia pieniącego się w dziczejącym ogrodzie, w: M. Wydmuch, Gra ze strachem, Warszawa, 1975, s. 100.

9. Anne Rice, Godzina czarownic, op. cit., 1.1, s. 9-33.

10. Dom Usherów obserwator dostrzega o zmroku, o tej też porze Harker przestępuje wrota zamku Draculi. Ukazanie "złego" miejsca w świetle dnia nie jest najnowszym odkryciem (vide Wielkie nadzieje Ch. Dickensa), ale konsekwentnie jest wykorzystywane przez współczesnych klasyków horroru: R. Mathesona (Jestem legendą), S. Kinga (Miasteczko Salem), T. Scotta (Zagadka nieśmiertelności, USA 1982).

11. M. Wydmuch, op. cit., s. 94 i n.

12. Wynika to z faktu, że dom bez względu na światopogląd człowieka jest zawsze waloryzowany jako przestrzeń sacrum, patrz: M. Eliade, Elementy rzeczywistości magiczmej, w: tegoż, Sacrum, mit, historia, wybór M. Czerwiński, przeł. A. Tatarkiewicz, Warszawa 1974, s. 64.

13. Ulubioną powieścią Michaela są Wielkie nadzieje i tak też nazywa się jego firma.

14. Taka sama transpozycja: mieszkanie na dole i "magazyn wspomnień" na strychu - mieszkanie "na szczycie" nowojorskiego wieżowca, a skrzynia ze wspomnieniami w wynajętym magazynie występuje również w Zagadce nieśmiertelności Scotta.

15. "Uspokojony" z dwóch przyczyn: zmiana gatunku powoduje zmianę konwencji odbioru, tzn.: czytając sagę rodzinną nikt się nie boi, bo też gra ze strachem nie jest w nią wpisana; ponadto czujność czytelnika "usypiają" stereotypy, którymi posługuje się Anne Rice, tworząc akta Talamaski (patrz podpis do wykresu l).

16. O tym, dlaczego tak łatwo jest polubić Michaela i jak bardzo jest on postacią autobiograficzną patrz: E.M. Tsagaris, "He's not one of them": Michael Curry and the Interpellation of the Selfin Anne Rice's ŤThe Witching Hourť, w: The Gothic Word of Anne Rice, red. G. Hoppenstand i R.B. Browne, Bowling Green State University Popular Press 1996, s. 185-196.

17. O jednorodności przestrzeni i jej świeckim doświadczeniu: M. Eliade, op. cit, s. 61-64.

18. S. King, Dans Macabre, przeł. P. Braiter i R. Ziemkiewicz, Warszawa 1995, s. 27.

19. Ilustracją tej tezy jest zachodząca w 2 poł. XX wieku ewolucja postaci wampira i źródeł wampiryzmu: według Stokera Dracula jest personifikacją zła " zewnętrznego", a według m.in.: W. Herzoga (Nosferatu-wampir, Niemcy 1978), S. Kinga (Miasteczko Salem), R. Polańskiego (Bal wampirów, USA 1967), A. Rice (Kroniki wampirów) zło symbolizowane przez wampira, które dotyka człowieka, ma źródło w nim samym.

20. S. King, op. cit., s. 48.

21. O paralelach między voodoo i badaniami naukowców w Dziejach czarownic Mayfair pisze szerzej: A. Larabee, " We are talking science, man, not voodoo": Genetic Disasters in Anne Rices ŤMayfair Witch Chroniclesť, w: The Gothic World of Anne Rice, op. dt., s. 173-183.

22. Na " niewinne ofiary" ludzi są kreowani: zakochany Dracula w obrazie F.F. Coppoli (Dracula Brama Stokera, USA 1992), będący ofiarą bezwzględnego, brutalnego, wulgarnego van Helsinga, Adam w obrazie K. Branagha (Frankenstein, USA 1994) -jest ofiarą doktora Frankensteina, Weyland z Gobelinu z wampirem S. Mc Kee-Chamas-zostaje osaczony przez Rogera i Alana Reesa.

Bibliografia

Dickens Charles, Wielkie nadzieje, przeł. Karolina Beylin, Warszawa 1999.

Eliade Mircea, Elementy rzeczywistości magicznej, w: tegoż, Sacrum, mit, historia, wybór Marcin Czerwiński, przeł. Anna Tatarkiewicz, Warszawa 1974.

Gautier Teophile, Panna mioda z krainy snów, przeł. Zofia Krajewska, w: Opowieści fantastyczne, red. Krystyna Migdalska, wyd. n, Kraków 1975.

King Stephen, Danse Macabre, przeł. Paulina Braiter i Rafał Ziemkiewicz, Warszawa 1995.
- Miasteczko Salem, przeł. Arkadiusz Nakoniecznik, Warszawa 1991.

Larabee Ann, " We are talking science, man, not voodoo ";: Genetic Disasters in Anne
Rices ťMayfair Witch ChroniclesŤ, w: The Gothic World of Anne Rice, red. Gary
Hoppenstand i Ray B. Browne, Bowling Green State University Popular Press
1996.

Mathesona Richard, Jestem legendą, przeł. Wojciech Kustra, Katowice 1992. McKee-Chamas Suzy, Gobelin z wampirem, przeł. Janusz Ruszkowski, Warszawa
1992.

Poe Edgar Allan, Zagłada Domu Usherów, w: tegoż, Opowieści niesamowite, przeł.Bolesław Leśmian, Warszawa, 1993.

Rice Anne, Dzieje czarownic Mayfair:
- Godzina czarownic, t.1, przeł. Anna Czajkowska, Warszawa 1994; t. II, przeł. Hanna Pustula, Warszawa 1995; t.III, przeł. Małgorzata Samborska, Warszawa 1995; t. IV, przeł. Agnieszka Izdebska, Warszawa 1995.
- Lasher, przeł. Hanna Pustuła, 1.I i II, Warszawa 1997.
- Taltos, przeł. Małgorzata Kicana, Poznań 2000.
- Kroniki wampirów:
- Wywiad z wampirem, przeł. Tomasz Olszewski, Poznań 1998.
- Wampir Lestat, przeł. Tomasz Olszewski, Poznań 1995.
- Królowa potępionych, przeł. Paweł Korombel, Poznań 2000.
- Opowieść o złodzieju dal, przeł. Anna Martynow, Warszawa 1996,.

Stoker Bram, Dracula, przeł. Marek Wydmuch i Łukasz Nicpan, Warszawa 1993.

Tsagaris Ellen M., " He's not one of them ";: Michael Curry and the Interpellation of the Sel fin Anne Rice's ŤThe Witching Hourť, w: The Gothic Word of Anne Rice, red. Gary Hoppenstand i Ray B. Browne, Bowling Green State University Popular Press 1996. Wydmuch Marek, Gra ze strachem. Warszawa 1975.


Filmografia

Zagadka nieśmiertelności, reż. Tony Scott, USA 1982.

Nosferatu wampir, reż. Werner Herzog, Niemcy 1978.

Bal wampirów, reż. Roman Polański, USA 1967.

Dracula Brama Stokera, reż. Francis Ford Coppola, USA 1992.

Frankenstein, reż. Kenneth Branagh, USA 1994.

Dzikość serca, reż. David Lynch, USA 1989.

Fałszywa ofiara, reż. Robert Altman, USA 1998.

Północ w ogrodzie dobra i zła, reż. Clint Eastwood, USA 1998.