Mariusz - historia postaci i ciekawostki

Wampir, który reprezentuje postać mądrego nauczyciela.
W Złodzieju Ciał pojawił się, jedynie jako osoba rozgniewana na Lestata z jego wybryki. Odwraca się od Lestata w momencie, kiedy ten podpala domek Louisa, tak jakby z nim ostatecznie skończył. W pierwszym szkicu powieści, który potem został skrócony do kilku linijek, Mariusz przy pomocy Khaymana sprowadza Lestata do Hong Kongu. Tam beszta Lestata za zbytnie rzucanie się w oczy śmiertelników.

Wtedy Mariusz jest jeszcze mędrcem, czytającym gazety i książki w wielu językach oraz poszukującym bezustannej świadomości , o której tak marzy, przez wysokiej klasy teleskop. Pomysł ten, który Mariusz opisuje Lestatowi, zawiera jego tęsknotę za zachowaniem tożsamości i wartości na wieki. Mariusz obawia się chaosu i ostatecznego zaniku wartości na świecie. Ponieważ nie zgadza się na możliwość, by najprostsze wspomnienia mogły zostać utracone, pragnie wierzyć, że istnieje jakaś wszechwiedząca moc, która przechowuje ślad wszystkiego. Tęskni za czymś, co posiada rozszerzoną świadomość, która może nadać sens i strukturę życiu i śmierci. Jako wampir, w swoim podążaniu za rozwojem człowieka poprzez millenia, dostrzega siebie jako ucieleśnienie tego konceptu.

Ta koncepcja jest niezmiernie istotna dla Rice. Możliwość śmierci i zapomnienia tego, że nigdy nie pozna się przyczyny zdarzeń oznacza niedopuszczalny poziom chaosu we wszechświecie. Taki nieporządek i mrok nie ma dla niej sensu*.

'Zawsze uważałam ideę nieustającej świadomości za niezwykle kuszącą' - mówi Rice. 'W dzieciństwie uznawałam ją za oczywistą. Rozumiałam ją jako sens przyjścia Boga i Chrystusa na Sądzie Ostatecznym, moment, w którym wszyscy wspólnie zgromadzeni poznają prawdę o każdym poszczególnym momencie. Wszelkie cierpienie, ból i zamęt zostaną odkupione w chwili iluminacji i zrozumienia. Obawiam się jednak, że nie ma żadnej bezustannej świadomości, nie ma nikogo, kto wiedziałby wszystko o każdym zdarzeniu.'

Postać wampira oferuje źródło świadomości, które wykracza poza długość śmiertelnego życia. W opowiadaniu The Master of Rampling Gate, śmiertelniczka Julie widzi oczyma wampira zaginione miasto sprzed wielu lat, ludzi, którzy umarli i zostali zapomniani. Nieśmiertelny wampir jest tym, który znał tych ludzi. Jego pamięć ratuje ich przed bezsensowną śmiercią.

Sens ciągłej świadomości wzrasta wraz z każdą kolejną Kroniką. Louis widzi, że Lestat oferuje możliwość dłuższego życia, jednakże to Armand przedstawia znaczenie kilkusetletniej egzystencji. Armand ma czterysta lat i twierdzi, że jest najstarszym żyjącym wampirem. Kiedy Lestat poznaje historię Armanda zaczyna szukać Mariusza, twórcy Armanda, który żyje od tysiąca lat. Mariusz mówi Lestatowi o wampirzym potomstwie, które ciągle istnieje i które powstało tysiące lat wcześniej. Dla Mariusza to Akasha i Enkil uosabiają nieustającą świadomość w najwyższym stopniu. Po śmierci Enkila Mariusz płacze nad utraconymi wraz z nim wspomnieniami.

W Królowej Potępionych Lestat poznaje kilkoro wampirów, których rodowód sięga czasów Akashy. Jedna z nich, Maharet, stale śledzi swoją ludzką linię rodową od dziecka, które urodziła jako śmiertelna kobieta. Posiada ona liczne dokumenty, które obrazują historię Wielkiej Rodziny, jak ją nazywa, w różnych czasach i miejscach. Jako, że przetrwała i zachowała świadomość poprzez millenia, ona jedna ze wszystkich wampirów oferuje najprawdziwszy sens bezustannej świadomości.

Talamasca, organizacja, która dokumentuje aktywność paranormalną, jest paralelą dla wampirów. Istniejąc od 758 roku, obserwuje i przechowuje informacje na temat wampirów, wiedźm, duchów i wszystkiego, co znajduje się w domenie okultyzmu. Talamasca reprezentuje nieco ograniczony, jednak bardziej skupiony wymiar ciągłej świadomości.

Akasha odwraca tę koncepcję, poprzez wykorzystanie swojej ponad sześciotysiącletniej świadomości do stworzenia planu przemocy. Choć sobie tego nie uświadamia, korzysta z tej idei w sposób odwrotny do tego, w jaki Mariusz wyobrażał sobie użyteczność wiedzy. On chciał być świadkiem i troszczyć się o ludzką ewolucję. Akasha używa wiedzy by pomóc sobie w ingerencji w ludzką egzystencję.



* Wydaje mi się, że to myślenie jest wewnętrznie sprzeczne. Z dwóch opisów rzeczywistości, z których jeden nadaje mu wewnętrzny porządek, a drugi go odmawia, uznaje się ten pierwszy, gdyż jest sensowny. Innymi słowy sens jest sensowny, a bezsens bezsensowny. Ładna tautologia, tyle, że wyższości sensowności nad bezsensownością się nie uzasadnia. Bergson zwrócił kiedyś uwagę, że nieporządek jest porządkiem innego rodzaju. W tym świetle uznanie jednej z teorii jest wyborem arbitralnym. Albo prościej: Zarówno porządek jak i nieporządek (który jest tylko innego rodzaju porządkiem, a nie jego negacją) zakłada już jakąś podstawę porównawczą. W tym sensie uznanie dla jednej z teorii na podstawie tego, że nadaje wewnętrzny sens rzeczywistości jest czysto arbitralne. - przyp. tłum.**

**Jakby ktoś padł na klawiaturę po przeczytaniu przypisu, uprzejmie donoszę , że Art_man jest z zawodu filozofem prawie-dyplomowanym :)) (Eri)






tłumaczenie na podstawie:
The Vampire Companion
Art_man
data publikacji: 20.03.2008.